Gazeta Wyborcza, styczeń 1997

Pierwsze loty latem
WAŁBRZYSKI AEROKLUB. Lotnisko w Świebodzicach

Do tej pory najbliższe lotnisko, z którego mogliśmy korzystać mieściło się w Mirosławicach, w województwie wrocławskim - opowiada Jerzy Siatkowski, dyrektor Aeroklubu Ziemi Wałbrzyskiej. - Dlatego w latach 1989-90 korzystaliśmy z lotniska w Broumovie, w Czechosłowacji.
Aeroklub Ziemi Wałbrzyskiej powstał w 1967 roku, a temat lotniska poruszał od dwunastu lat. W tym roku, w Świebodzicach koło Wałbrzycha powstanie tak długo oczekiwany, klubowy obiekt.
- Projekty sa gotowe od sześciu lat - opowiada Siatkowski. - Jednak jeszcze długo nie mielibyśmy lotniska, gdyby nie poparcie prezydenta Wałbrzycha, Jerzego Sędziaka i burmistrza Świebodzic, Jana Wysoczańskiego.
Lotnisko będzie miało trawiasty pas startowy, zaplecze hangarowe i odpowiedni system dróg dojazdowych. Cały teren zajmie 25 ha. Prace budowlane rozpoczną się na wiosnę, kiedy stopnieje śnieg - mówi Siatkowski. - Pierwsze loty planujemy już w lipcu.
Lotnisko ma być włączone w ogólnopolską sieć mikrokomunikacyjną. Kiedy będzie już gotowe, Aeroklub Wałbrzyski ma zamiar wystąpić do Głównego Inspektoratu Lotnictwa Cywilnego o koncesję na loty pasażerskie. Jerzy Siatkowski uważa, że taka forma komunikacji ma ogromną przyszłość. - Nasze samoloty dolecą do każdego miasta w Polsce i mogą lądować na trawie. Osiągają prędkość maksymalną od 240 do 330 km/h.
Minusem aeroklubowych maszyn jest duże zużycie paliwa. "Gawron" czy "Wilga" zużywają 60-70 litrów podczas godziny lotu, dlatego Aeroklub planuje zakup nowych, ultralekkich polskich samoltów FK-9, które spalają zaledwie 18 litrów na godzinę.

Bartłomiej Dwornik


« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo