Gazeta Wyborcza, luty 1997

Przypadkowy strzał

Całe zajście było nieszczęśliwym wypadkiem - twierdzi Bogusław Lechniak, zastępca komendanta rejonowego w Dzierżoniowie.
Przypomnijmy, że w nocy z niedzieli na poniedziałek trzy nietrzeźwe osoby awanturowały się na ulicy Kościuszki przy klubie Eden w Dzierżoniowie. Wyrzucono ich z lokalu. Kilkakrotnie próbowały wejść. Nie udało im się - wiec jedna z nich szczuła gości psem. Zwierzę pogryzło klienta. Psem zostali poszczuci również interweniujący policjanci. - Policjant wyjął pistolet. Wtedy właściciel psa, Ryszard J., rzucił się na niego. Przewrócili się na chodnik. Pistolet wypalił - relacjonuje Lechniak
Mężczyzna został postrzelony w szyję - ma uszkodzony rdzeń kręgowy. Jego stan jest dobry. Jeśli prokurator nie dopatrzy się winy policjanta, nie zostanie wszczęte postępowanie karne. W przeciwnym wypadku grozi mu zarzut nieumyślnego spowodowania obrażeń ciała.
Funkcjonariusz, który postrzelił Ryszarda J. pracuje w policji sześć lat - cały czas w prewencji. Była to jego pierwsza akcja, kiedy musiał użyć broni.

Bartłomiej Dwornik


« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo