Gazeta Wyborcza, marzec 1997

Komu złote jajka
WAŁBRZYCH. Rynek dla mieszkańców czy banków

Wałbrzyska Rada Miejska miała wczoraj rozwiać wątpliwości dotyczące sprzedaży kamienic w Rynku. Radni nie podjęli jednak żadnej konkretnej decyzji. Dwóch członków zarządu miasta podaje się tymczasem do dymisji.
Przypomnijmy, mieszkańcy i handlowcy z Rynku boją się, że nowi właściciele wyrzucą ich na bruk. O ich obawach pisaliśmy jeszcze 19 lutego. Wczoraj do Urzędu Miejskiego przyszli niektórzy z przeciwników wyprzedaży kamienic.
Właściciel sklepu muzycznego złościł się:- Dlaczego sprzedaje sie lokale bez porozumienia z dzierżawcami i mieszkańcami?
Kamienicę nr 20 w Rynku sprzedano w drodze przetargu Invest Bankowi. Leszek Nowak, właściciel sklepu pasmanteryjnego w tej kamienicy, już dostał wymówienie od nowego właściciela.
- Ze sklepów w rynku utrzymują się często całe rodziny. To ich jedyne źródło dochodów, a miasto nie daje lokali zastępczych. Dla mnie jest za późno, żeby się przekwalifikować - mówi Nowak. - Chcielibyśmy wszyscy inwestować w te lokale, ale przecież nie można tego robić siedząc bez przerwy na walizkach - rozkłada ręce.
Wiceprezydent Wałbrzycha Ryszard Bzodek przekonywał tydzień temu "Gazetę", że nikogo nie chce wyrzucać na bruk. Zapowiedział, że zarząd miasta najprawdopodobniej wstrzyma sprzedaż kolejnych kamienic, żeby dotychczasowi najemcy mogli się zorganizować i złożyć wspólną ofertę. - Choć korzystniejsza dla miasta jest sytuacja, gdy jeden duży inwestor kupuje całą kamienicę - mówił Bzodek. W przetargu kamienica osiąga 5-krotnie wyższą cenę.
Radny Ryszard Oleszkiewicz uważa, że zarząd działa wbrew interesom finansowym gminy. - Pieniądze za czynsze trafią wtedy do kieszeni prywaciarzy, a nie do kasy gminy. Tym bardziej, że będą sobie mogli dowolnie ustalać czynsze - powiedział nam wczoraj. - Gospodarz zarzyna więc kurę, znoszącą złote jajka - dodał.
Ryszard Skorupski, do dziś członek zarządu miasta, proponuje, by to mieszkańcy i handlowcy wzięli budynki w zarząd. - Będą mieli motywację, żeby remontować - sądzi. Skorupski należy do konwentu radnych "Nasz Wałbrzych" opozycyjnego do rządzącej SLD. Zapowiedział, że dziś razem z kolegą odchodzą z zarządu miasta. - Nikt nas nie słuchał. Jak tak, to niech lewica sama sobie rządzi i odpowiada za to, co robi - oświadczył wczoraj dziennikarzom. Radny Krzysztof Prędki zaś pouczył prasę, że decyzja konwentu oczywiście nie ma nic wspólnego ze zbliżającymi się wyborami do parlamentu.

BARD, GP


« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo