Gazeta Wyborcza, marzec 1997

Koza w teatrze: meeee!
Premiera w wałbrzyskim Domu Spółdzielcy "Górnik"

"Kozucha kłamczucha" została ciepło przyjęta. Jednak mały Jacuś, który wyszedł na scenę ją popasać, był troszkę spięty.
To co się działo w ubiegłą niedzielę w sali Domu Spółdzielcy "Górnik" zadało kłam teorii, że małe formy teatralne muszą ograniczać się do kilku kukiełek podrygujących za parawanem. W trakcie spektaklu zdawało się, że występuje spora grupa aktorów - tymczasem były to dwie aktorki. Jolanta Zakrzewska i Małgorzata Dwornik zaadaptowały oryginalny tekst Janiny Porazińskiej, wyreżyserowały sztukę i przygotowały dekoracje, których nie powstydziłby się żaden profesjonalny teatr.
Aktorki nie ograniczają się do "odbębnienia" scenariusza. Akcja jest wartka, dynamiczna i bez chwili wytchnienia. Co najważniejsze, publiczność nie czuje się jak bierni obserwatorzy, ale jak aktywni uczestnicy. Sprzyjała temu m.in. bezpośrednia forma przekazu - maski.
Przedstawienie wyprodukowała i wypromowała wałbrzyska Agencja Artystyczna ZAK. Jest ono przezanczone dla dzieci młodszych, ale porusza problemy dotyczące także dorosłych - fantazjowanie i odwagę.
Niestety, jak większość małych form, sztuka nie będzie wystawiana na scenie. Trafi bezpośrednio do dzieci - do szkół i przedszkoli. Zainteresowani obejrzeniem spektaklu powinni systematycznie wypytywać swoje pociechy.

Bartłomiej Dwornik


« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo