Gazeta Wyborcza, marzec 1997

Niebezpieczna "Jedynka"
WAŁBRZYCH. Skinheadzi straszą ludzi

Szedłem do sklepu, ciemno dookoła, ja sam, a tu jacyś faceci ogoleni na "zero" mnie zaczepiają - opowiada mieszkaniec wałbrzyskiej dzielnicy Podzamcze. - Chcieli pieniędzy
W poniedziałek wieczorem grupa ostrzyżonych na łyso mężczyzn zaczepiała klientów pawilonu "Jedynka" na wałbrzyskim Podzamczu. Żądali pieniędzy, grożąc rękoczynami.
- Bałem się. Słyszałem, że dzień wcześniej pod sklepem zaatakowano nożem przechodnia - mówi świadek poniedziałkowych wydarzeń. - Zadzwoniłem po policję. Powiedzieli mi, że wysłali radiowóz. Wcześniej tych samych mężczyzn widziałem, jak pili wina na osiedlu.
- Do żadnych zajść w poniedziałek na Podzamczu nie doszło - twierdzi natomiast Ryszard Tryszczyła, rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Policji w Wałbrzychu. - Prawdopodobnie patrol policji nikogo tam nie zastał, a o żadnych pobiciach nas nie poinformowano. Wydarzenia te nie maja nic wspólnego z niedzielnym wypadkiem pod pawilonem - dodał rzecznik.

BARD


« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo