Gazeta Wyborcza, maj 1997

Dla mistrzów pas za krótki
ŚWIEBODZICE. Lądowania odwołane
Pas startowy jest za krótki - mówili ludzie oglądający niedzielne popisy lotników w Świebodzicach, pokazując palcami za odlatującym samolotem. - Albo się pilot boi, że kółka pogubi.
- Proszę nie wjeżdżać na lądowisko samochodami - apelował Jerzy Siatkowski, dyrektor Aeroklubu Ziemi Wałbrzyskiej. - To jest lotnisko, a nie pastwisko.
Podczas niedzielnych pokazów lotniczych w Świebodzicach widzowie nie doczekali się lądowania wykonujących karkołomne ewolucje szybkich samolotów "zlin". Piloci - polscy mistrzowie świata i Europy - polecieli do Mirosławic we Wrocławskiem. Udało się wylądować starszym samolotom typu wilga i gawron.
- Teren lądowiska jest miękki, a ludzie jeździli sobie na skróty - żalił się dyrektor Siatkowski. - Zniszczyli tak odcinek pasa startowego i lądowanie "zlinów" byłoby niebezpieczne.
Bezpieczny pas powinien mieć 400 metrów długości i 30 szerokości. W planach wałbrzyskiego aeroklubu jest utwardzenie pasa i wysianie go trawą. - Wszystko powinno być gotowe do 20 maja - zapewnił Siatkowski. - Wtedy powinniśmy zacząć pierwsze loty szybowcowe. Pod koniec roku stanie w Świebodzicach pierwszy hangar.
BARD


« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo