Gazeta Wyborcza, czerwiec 1997

Tańsi od Szwajcarów
WAŁBRZYCH. XX Międzynarodowy Konkurs Dyrygentów
Rosjan sponsoruje rząd, Japończyków uniwersytety. Polacy są zdani sami na siebie. Trwa XX Międzynarodowy Konkurs Dyrygentów.
- Polaków chyba nie stać na udział w naszym konkursie - zastanawiał się wczoraj (11 czerwca) jeden z głównych organizatorów, szwajcarski dyrygent Richard Schumacher. - Startowe kosztuje 2 tys. franków szwajcarskich.
Aby wziąć udział w konkursie, należy przysłać organizatorom swój życiorys, przejść przez sito eliminacyjne, czyli Richarda Schumachera i wpłacić 2 tys. franków szwajcarskich. - Pomimo tego, co roku zgłasza się ponad tysiąc chętnych - zaznaczył Schumacher. - Większość z nich ma sponsorów. Rosjanie - rząd, japończycy - swoje uniwersytety.
Wałbrzyski festiwal jest połączeniem trzech wydarzeń - warsztatów muzycznych, konkursu i koncertów. - To chyba jedyna tego typu impreza na świecie - chwalił się Józef Wiłkomirski, dyrektor Filharmonii Sudeckiej w Wałbrzychu.
- Dla profesjonalnego muzyka najważniejsze jest ciągłe kształcenie - twierdził Richard Schumacher. - Każdy ma inną technikę pracy i podczas warsztatów może ją przekazać młodym.
Zdaniem Schumachera, togoroczny konkurs stoi na wysokim poziomie. - Zarówno orkiestra Filharmonii Sudeckiej, jak i sami uczestnicy to profesjonaliści - podkreślał.
Koszty festiwalu pokrywa w całości amerykańskie towarzystwo "Masterplayers". - Na wszystkie sześć koncertów, łącznie z prądem, nie wydałem ani złotówki. - cieszy się Wiłkomirski. - I tak nie byłoby mnie stać - dodaje ironicznie. - Nie opłaca się robić konkursu w Szwajcarii, bo nasze orkiestry są pięć razy droższe - brutalnie przyznaje Schumacher.
Bartłomiej Dwornik

« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo