Gazeta Wyborcza, lipiec 1997

K˘odzko ginie
WAÔBRZYSKIE. Fala przysz˘a o 21.00
- To siň sta˘o wczoraj. Siedzieliżmmy po ciemku, ale spokojni. Woda od popo˘udnia opada˘a. Nagle o 21.00 runň˘a woda. Runň˘a... - opowiada jeden z mieszka÷c╝w K˘odzka, g˘os mu siň rwie - Ledwie z parteru zd╔ťylismy uciec na g╝rň.
Stoimy w jego mieszkaniu na parterze. Z mu˘u stercz╔ meble. Na żrodku zdewastowanego przez ťywio˘ pokoju gipsowa, oszlamiona figurka Matki Boskiej. Mňťczyzna w samych slipkach, jakimż mokrym brudnym swetrze pali papierosa.
- Co teraz z wami bňdzie?
Wzrusza ramionami. Wszystko mu jedno. Nic juť nie ma. Jego mieszkanie by˘o w wodzie pod sam sufit. Jak wszystkie w okolicy tej czňsci miasta. Woda wieczorem dosz˘a do wysokożci pierwszego piňtra.

Dzie÷ po dniu
K˘odzko pow╝dî zala˘a najpierw w poniedzia˘ek rano. Ale jeszcze nie by˘o najgorzej. Mordercza fala, kt╝rej nikt nie zapowiedzia˘, uderzy˘a na miasto we wtorek po 21.00.
W czterdziestotysiňcznym K˘odzku, najpiňkniejszym zabytkowym mieżcie Kotliny K˘odzkiej nie ma restauracji, sklep╝w, dworca PKS i PKP, niekt╝rych most╝w. W K˘odzku ludzie potracili dach nad g˘ow╔. Przez miasto przetacza siň spieniony nurt Nysy K˘odzkiej. Wal╔ siň domy w centrum.
Nie ma pr╔du, ťywnożci. Tylko gdzieniegdzie dzia˘aj╔ jeszcze telefony.

Pomocy!
Mieszka÷cy ratuj╔ siň jak mog╔. Przewaťnie sami.
- Dlaczego nikt nam nie pomoťe? Gdzie jest wojsko? Gdzie policja? - rozpacza jakaż kobieta na stosie mokrych tobo˘╝w, pod murem, niedaleko kamiennego mostu na Star╝wce.
Ludzie pr╝buj╔ siň wydosta┼ z ul. Matejki w kierunku placu Grottgera. I plac i ulica zalane. Siedz╔ w male÷kich pontonach, takich do zabawy na wodach przybrzeťnych. Po kilka os╝b w ˘╝deczkach przeznaczonych na dwie - dzieci, kobiety. Mňťczyîni p˘yn╔ obok holuj╔c kolorowe pontonki. Z drugiej strony placu starszy mňťczyzna ci╔gnie po pierż w wodzie starsz╔ kobietň. Laskami pr╝buj╔ opiera┼ siň nurtowi, kt╝ry ich znosi. Ktoż rzuca siň na pomoc. Wreszcie pojawia siň dw╝ch straťak╝w z duťym pontonem. - Tam jeszcze przy Stryje÷skiej s╔ ludzie na dachu. Potrzebuj╔ pomocy - wo˘aj╔ gapie.
Zaczepiony przeze mnie policjant t˘umaczy, ťe nie ma Űkim robi┼". Policjanci z K˘odzka mieszkaj╔ w okolicznych miejscowożciach, a te teť pozalewane. Funkcjonariusze po prostu nie dojechali do pracy. Straťak╝w r╝wnieť brak. Oko˘o p╝˘tora setki zawodowych musi wystarczy┼ na ca˘╔ tragediň w Kotlinie K˘odzkiej. Strať miejska jest bezradna. Wojsko jescze nie dojecha˘o. Ludzie chodz╔ po mieżcie i p˘acz╔. Inni...rabuj╔ sklepy.

Hieny wodne
- Kraż┼ zaczňli juť w nocy - wyjażnia funkcjonariusz straťy miejskiej - zanim jeszcze woda opad˘a.
Za mostem w kierunku na L╔dek Zdr╝j, gdzie w˘ażciwie drogi nie ma i wszystko naoko˘o jest zalane, wyrostki i dorożli wynosz╔ z zalanych sklep╝w, co siň da - plastikowe rowerki, lod╝wki, w╝dkň, mokre kartony papieros╝w.
- A niech tam - starszej kobiety to nie oburza - przecieť i tak ca˘y ten towar zmarnieje. Lepiej niech ludzie coż z tego jeszcze maj╔.
Przed jednym z zalanych sklep╝w za dworcem PKS stoi w˘asciciel. W d˘ugich rybackich gumiakach. Z pa˘k╔. Pilnuje. - Ten sklep, to wszystko, co mam - wyjasnia kr╝tko.
Jakież ma˘olaty siedz╔ na murku, w suchszym miejscu i dziel╔ siň mokr╔ czekolad╔, rozmok˘ymi pude˘kami z ciastkami.
K˘odczanie brodz╔ po mieżcie na bosaka albo w kaloszach. Oczywiscie tam, gdzie da siň dojż┼.

Woda niesie żmier┼
Ko˘o 14.00 wybucha panika - Znowu idzie fala ! - s˘ycha┼ ze wszystkich stron.
Alarm okazuje siň fa˘szywy. Prawdopodobnie policja, nie mog╔c sobie poradzi┼ z rabusiami, pużci˘a tak╔ pog˘oskň na postrach.
Ko˘o pawilonu meblowego R╝ťa K˘odzka, pomiňdzy wieťowcami, mňťczyîni zauwaťaj╔ czyjeż nogi zaczepione o ga˘ňzie. Prywatnym pontonem podp˘ywaj╔, żci╔gaj╔ cz˘owieka, holuj╔ do brzegu zalanego podw╝rza. Straszy mňťczyzna juť nie ťyje. Nikt go nie rozpoznaje.
Ludzie z niepokojem patrz╔ w niebo. Ci╔gle pada deszcz. A deszcz to strach. Przed przyborem wody, przed fal╔. kt╝ra moťe przyjż┼.
Bilans dw╝ch dni powodzi w Wa˘brzyskiem to piň┼ ofiar żmiertelnych, 13 zerwanych most╝w, 40 zalanych miejscowożci, nieprzejezdne 300 kilometr╝w dr╝g, przerwane trzy wa˘y przeciwpowodziowe, oraz zapory w Stroniu Šl╔skim i K˘odzku.

Jak ucieka┼
Z K˘odzka nie moťna siň wydosta┼ w kierunku Wa˘brzycha, Wroc˘awia, Nysy i Bystrzycy. Do Wa˘brzycha moťna pr╝bowa┼ drog╔ na Polanicň i Wambierzyce. Tam jeszcze mosty ca˘e, cho┼ rzeki siň przetaczaj╔ tuť pod ich powierzchni╔.W Kotlinie ewakuowano od poniedzia˘ku 3000 os╝b. 1200 czeka na ewakuacjň. W Wojew╝dzkim Sztabie Przeciwpowodziowym poinformowano nas, ťe w akcji pomagaj╔ jednostki interwencyjne z G˘ogowa, Poznania i Zielonej G╝ry. Jednak nie widzieliżmy w K˘odzku ani jednego ťo˘nierza. Za to ca˘a kolumna samochod╝w wojskowych sta˘a w drodze na Polanicň, kiedy juť wracaliżmy z K˘odzka.
W Cierniach i Bardzie, oko˘o godz. 2.00 rozerwane zosta˘y gazoci╔gi. Zak˘ad Gazowniczy opanowa˘ sytuacjň przed godz. 5.00. W k˘odzkiej gazowni by˘o wczoraj prawie 2,5 metra wody. W nocy wy˘╔czony zosta˘ fragment gazoci╔gu w Šwidnicy, gazownicy zabezpieczyli teť urwane przy˘╔cza w G˘uszycy, Jedlinie Zdroju i Jugowicach. Nie dzia˘aj╔ stacje ciżnieniowe w Burkatowie i Bystrzycy.
Fala powodziowa dotar˘a wczoraj w nocy do Barda i Kamie÷ca Z╔bkowickiego. Woda rozmy˘a wa˘y przeciwpowodziowe i wdar˘a siň do miast. Stu ťo˘nierzy z │agania z trzema pontonami, siedmioma ciňťar╝wkami i trzema wozami terenowymi ewakuowa˘o miejscow╔ ludnoż┼. Ewakuowani zostali r╝wnieť mieszka÷cy │elaznej, O˘drzychowic i Krosnowic. 90 proc. Radochowa jest pod wod╔. W Trzebieszowicach woda zabra˘a dom z siedmioma osobami. Dot╔d ich nie odnaleziono. Ludzi z dach╝w zabiera˘ helikopter i amfibia. Od żwiata odciňty jest L╔dek Zdr╝j, Stronie Šl╔skie, Miňdzyg╝rze, Z╔bkowice, Bardo i Kamieniec Z╔bkowicki.
Na Bia˘ej L╔deckiej od Stronia do K˘odzka nie ma juť ťadnego mostu. Przed po˘udniem woda zerwa˘a most w Go˘og˘owach, ostatni na trasie K˘odzko-Wa˘brzych. Nieprzejezdne s╔ wszystkie linie kolejowe w kierunku K˘odzka.
Po godz. 13.00 do akcji w Kotlinie K˘odzkiej wkroczy˘y trzy dodatkowe żmig˘owce. Dwa soko˘y przylecia˘y z Wroc˘awia, z Warszawy dotar˘ Mi-8.
EL│BIETA MOSINGIEWICZ, BARTÔOMIEJ DWORNIK

« powrˇt do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo