Gazeta Wyborcza, lipiec 1997

Dopięli swego
W Wałbrzyskiem zakończył się kolejny konflikt o targowisko. W poniedziałek kupcy Zielonego targu w Bielawie przesiedzieli pół dnia na sesji rady miejskiej i dopięli swego.
O tym, że mają się wynieść z placu na osiedlu XXV-lecia, kupcy dowiedzieli się pół roku temu. - Stawiamy nowoczesny basen i będzie potrzebne miejsce na parkingi i jego infrastrukturę - twierdził burmistrz Bielawy Zbigniew Rak, który zaproponował kupcom przeniesienie do wymagającej remontu hali fabrycznej na obrzeżach miasta. Ci upatrzyli sobie jednak pobliski plac, gdzie dawno temu zaplanowano budowę szkoły. Władze4 nie zgodziły się na to, a kupcy w odwecie pikietowali urząd.
W poniedziałek, późnym wieczorem po przemówieniu Haliny Frieze, szefowej stowarzyszenia kupców, radni się ugięli. - W ciągu 8-9 miesięcy zostanie zmieniony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego: z placu pod szkołę na handel, a do tego czasu będziemy handlować, gdzie teraz. Następnie plac zostanie wystawiony na sprzedaż w nieograniczionym przetargu, do którego staniemy z własną ofertą - wyjaśnia Frieze. - Jeśli go wygramy, miasto wyznaczy nam czas na postawienie nowych pawlionów. Jeśli przegramy, każdy z nas poszuka na własną rękę nowego miejsca pracy - zapowiada szefowa Stowarzyszenia Kupców Zielonego targu.
BARD, GP

« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo