Gazeta Wyborcza, lipiec 1997

Drzewka z Urzędu
WAŁBRZYCH. Będzie bardziej zielono
Drzewa iglaste nie wytrzymują naszego klimatu - żali się Marek Marszałek, wałbrzyski Ogrodnik Miejski. - Przyszłość mają za to sosny, lipy, klony i dęby.
Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego, w ramach programu "Rozwój Zieleni Miejskiej" rozda wałbrzyskim firmom i instytucjom darmowe sadzonki drzew i krzewów. Od ubiegłego tygodnia można już składać wnioski o przyznanie roślin. - Nie ma limitów - przekonuje Marszałek. - Każdy, kto się do nas zgłosi, dostanie tyle, ile da radę posadzić. Pod warunkiem, że posadzi drzewka na terenie gminy i będzie się nimi opiekować - zaznacza.
Urząd Miejski przeznaczy na program 100 tys. zł. Rozdawane sadzonki będą miały conajmniej pięć lat. - To dlatego, że młodsze drzewka można wycinać bez zezwolenia - wyjaśnia Marszałek. - Starsze chroni ustawa.
Zdaniem Marszałka na brak zieleni wałbrzyszanie narzekać nie mogą. Gorzej jest za to z jakością. - Zieleń się starzeje, jest usuwana i niszczona - przekonuje. - Dlatego trzeba ją urozmaicić.
Wydział sprowadzi sadzonki aż z Wrocławia. - W Wałbrzyskiem nie ma hodowców, tylko handlarze - mówi Teresa Mazur, naczelnik Wydziału. - Wolimy kupować u producenta.
- Oferta zawiera większość gatunków polskich drzew i krzewów - dodaje Marszałek. - Zdecydowanie odradzamy jednak sadzenie drzew iglastych, bo szybko giną pod wpływem spalin. Nadają się tylko do ogródków.
Szczegółowych informacji udziela Ogrodnik Miejski - Marek Marszałek przy ul.Matejki 3, p.6 lub pod tel. 224-31 w.105.
Małgorzata Lorens
Bartłomiej Dwornik

« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo