Gazeta Wyborcza, wrzesień 1997

Kafelki zza Odry
DŁUGOPOLE ZDRÓJ. Niemieckie dary dla powodzian

Będziemy wreszcie mogli wyremontować zniszczone przez powódź łazienki i toalety - cieszy się Joanna Wilewska, dyrektorka Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Długopolu Zdroju. Niemiecki Landkrei Uecker-Randow przekazał ośrodkowi pomoc wartą 50 tys. marek.
W długopolskim ośrodku uczy się pięćdziesięcioro dzieci. Do integracynej szkoły z internatem uczęszczają dzieci z wadą słuchu i upośledzone umysłowo. - Podczas powodzi woda zalała nam stołówkę, kuchnię, kotłownię i piwnice - wylicza Wilewska. - Musieliśmy wszystko sami przygotować na przyjęcie dzieci od 1 września.
Dramatyczną sytuacją ośrodka zainteresowali się Niemcy. Odpowiednik naszego województwa - Lankrei Uecker-Randow z siedzibą w Pasewalk - ofiarował pomoc materialną i rzeczową. - Kontakt nawiązaliśmy za pośrednictwem Kuratorium Oświaty i Towarzystwa Polsko-Niemieckiego z Gorzowa Wielkopolskiego - wspomina dyrektor Wilewska. - W piątek wieczorem pan Siegfried Wack, reprezentujący władze Landkrei'u przekazał na rzecz ośrodka sprzęt AGD, warty 40 tys. marek i obiecał 10 tys. marek gotówki.
- Dostaliśmy roboty kuchenne, obieraczkę do jarzyn, magiel, pralnicę, a nawet porządny sprzęt grający - zachwyca się Joanna Wilewska. - Mamy też nową wykładzinę do zalanej stołówki i kafelki do łazienek - cieszy się.
Urządzenia mechaniczne od razu "ruszyły" do pracy. Wykładzina i kafelki czekają na zakończenie remontu. - Za pieniądze od Niemców odnowimy przede wszystkim łazienki i toalety - zapowiada dyrektorka. - Resztę powinno nam sfinansować kuratorium.
Remont zniszczonych przez powódź pomieszczeń już się rozpoczął. - Na razie powoli i pojedyncze klasy, bo w budynku uczą się dzieci - wyjaśnia Wilewska. - Ale w środę nasze dzieci jadą na zieloną szkołę do Jarosławca koło Koszalina i wtedy prace ruszą pełną parą.

BARD--> 11 września 1997

« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo