Gazeta Wyborcza, październik 1997

Stadion nie klatka
ŚWIDNICA. Policja żąda zamknięcia stadionu
Policja wystąpiła wczoraj do wojewody wałbrzyskiego o zamknięcie stadionu OSiR w Świdnicy. Powód: brak ogrodzenia płyty stadionu siatką wysoką na metr osiemdziesiąt zakończoną drutem kolczastym.
- Nie pozwolę zrobić "Oświęcima" ze stadionu - denerwuje się dyrektor OSiR Ryszard Juszczyk. - To jest stadion sportowo-rekreacyjny, a nie klatka dla lwów. Rocznie rozgrywanych jest tu ledwie 20 meczy piłki nożnej. Dużo częściej organizuje się tu występy, zawody lekkoatletyczne, otwarte imprezy.
Komendant świdnickiej Komendy Rejonowej Policji nie chciał wczoraj "Gazecie" powiedzieć, dlaczego zdecydował się na tak drastyczne posunięcie. - W piątek powiemy o tym w świdnickiej telewizji kablowej - zapowiedział.
Jak się jedynie dowiedzieliśmy, chodzi o zwiększenie bezpieczeństwa zawodników podczas meczy piłkarskich. W ubiegłym roku podczas meczu z Ravią Rawicz pijany kibic wskoczył na płytę boiska i uderzył jednego z zawodników. Po tym zajściu przeprowadzono kontrolę. W maju tego roku przekazano OSiR 11 zaleceń, z których nie wykonano tylko jednego - owego płotu.
- Policzyliśmy koszt takiego 340-metrowego ogrodzenia razem z fundamentami. Wyszło 250 tys. złotych - mówi dyrektor Juszczyk. - A ja rocznie mam na utrzymanie stadionu 85 tysięcy. A nawet gdybym zrobił tę siatkę, to i tak nie uchroniłaby ona przed agresją tłumu. Wyrzuciłbym tylko pieniądze z budżetu. Jakby policja dobrze kontrolowała widzów, czy nie piją na stadionie podczas meczu, nie byłoby problemu.
Dyrektor OSiR zarzuca wnioskowi policji brak podstawy prawnej. - Trzeba oddzielać kibiców od graczy w I i w II lidze. Ale Polonia Świdnica gra w III lidze i prawdopodobnie spadnie jeszcze niżej - argumentuje Ryszard Juszczyk. - Jeśli wojewoda zamknie stadion, będę się odwoływał gdzie się da, nawet do NSA.
BARD, GP--> 10 października 1997

« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo