Gazeta Wyborcza, listopad 1997

Lepiej zburzyć, niż sprzedać
WAŁBRZYCH. Nasze interwencje
Mieszkańcy ulicy Dąbrowskiego w wałbrzyskiej dzielnicy Biały Kamień są zbulwersowani decyzją dzielnicowej Administracji Domów Mieszkalnych, która postanowiła wyburzyć kompleks garaży, znajdujący się przy tej ulicy.
- To jawna złośliwość urzędników - twierdzą. Jeszcze we wrześniu przy ul. Dąbrowskiego stały dwa puste, czterdziestometrowe garaże z przybudówką - pozostałość po dawnym warsztacie samochodowym. Decyzją ADM dzielnicy Biały Kamień, na przełomie września i października budynki zostały rozebrane. - To były takie piękne garaże, cztery samochody mogłyby w nich stać przez zimę - irytują się mieszkańcy ul. Dąbrowskiego. Nie chcą podać swoich nazwisk. Obawiają się reakcji administracji budynków. - Chcieliśmy wynająć te budynki, ale okazało się, że bardziej opłaca się je zburzyć.
- Zorganizowaliśmy przecież przetarg na garaże - dziwi się Antoni Kaczmarek, główny specjalista ds. eksploatacji Miejskiego Zarządu Budynków Komunalnych w Wałbrzychu. - Mieszkańcy ul. Dąbrowskiego na przetarg po prostu nie przyszli.
27 sierpnia do przetargu stanęła tylko jedna osoba, która jednak nie podpisała umowy, kiedy zobaczyła w jakim stanie jest jego nowy nabytek. - Ze stanem technicznym trzeba zapoznać się przed przetargiem, a nie po nim - twierdzi Zdzisław Wrzostek, zastępca kierownika Działu Eksploatacji MZBK.
- Jeszcze kilka dni wcześniej garaże były w stanie idealnym - upierają się nasi rozmówcy. - Ale już dzień po przetargu została z nich istna riuna.
- Pewnie zbieracze złomu i dzieciaki zdewastowały budynki - przypuszcza Zdzisław Wrzosek. - Stały puste i nikt ich nie pilnował. Zagrażały bezpieczeństwu, więc w tej sytuacji i z braku chętnych musieliśmy garaże zburzyć.
Mieszkańcy ul. Dąbrowskiego uważają, że chętnych do wynajęcia budynków było pod dostatkiem. - Wysyłaliśmy pisma, składaliśmy podania, ale bezskutecznie - twierdzą. - Nikt nas nawet nie poinformował o przetargu, choć w ZMBK obiecali, że przyślą zawiadomienie.
- Nie mamy obowiązku zawiadamiać listownie o przetargach - twierdzi zdziwiony Wrzosek. - Informacje były podane w lokalnej prasie. Ludzie są sami sobie winni, że się nie dowiedzieli.
Obecnie przy ul. Dąbrowskiego został pusty plac. Ma ponad 100 mkw. - Być może wiosną posadzimy na nim drzewo? - zastanawia się Zdzisław Wrzosek. - Gdyby ktoś chciał w przyszłości postawić na tym placu nowy garaż, to nie powinno być z tym problemu - uważa Antoni Kaczmarek. - Wyjdzie to nawet taniej, niż remont starych.
Bartłomiej Dwornik--> 30 października 1997

« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo