Gazeta Wyborcza, listopad 1997

Kominiarz na wagę... życia
WAŁBRZYSKIE. Czarna seria pożarów
Środowe popołudnie i wieczór były niezwykle pracowitym okresem dla straży pożarnej z województwa wałbrzyskiego. Aż cztery razy wzywano strażaków do pożarów wywołanych przez niesprawne piece i kominy.
Około godz. 23.00 w budynku przy ul. Kościelnej w Bystrzycy Kłodzkiej eksplodował piec centralnego ogrzewania. Trzy osoby zostały ciężko ranne - poparzone i zaczadzone trafiły do szpitala. - Przyczyną nieszczęścia była nieszczelna instalacja CO - poinformował nas aspirant sztabowy Marian Tusiński, oficer dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Wałbrzychu. - Straty materialne sięgają 3 tys. zł.
Nieszczelne i niesprawne instalacje grzewcze były również przyczyną pożarów, które wybuchły w środę po południu w Ciepłowodach przy ul. Dobrzynieckiej, w Świdnicy przy ul. Ofiar Oświęcimskich i we wsi Przygórze koło Nowej Rudy. - W żadnym z tych przypadków nie doszło na szczęście do wybuchu i nikomu nic poważnego się nie stało - zapewnia asp. szt. Tusiński. - Tylko w Przygórzu jedna osoba lekko podtruła się dymem.
Zdaniem strażaków czarna seria nie jest przypadkowa. - Ten okres jest najbardziej niebezpieczny, jeśli chodzi o instalacje grzewcze - ostrzega Marian Tusiński. - Szczególne zagrożenie jest tam, gdzie ludzie zaczynają palić w piecach bez uprzedniego ich sprawdzenia i wyczyszczenia.
Bartłomiej Dwornik-->31 października 1997

« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo