Gazeta Wyborcza, listopad 1997

Maryśka była na dyskotece
WAŁBRZYSKIE. Młodociani handlują narkotykami
Dziesięciu młodocianych jest podejrzanych o rozprowadzanie narkotyków w klubach bilardowych i na dyskotekach Wałbrzycha, ŚŚwidnicy i Świebodzic.
- Śledztow prowadzone jest od listopada ubiegłego roku i nie wykluczamy kolejnych podejrzanych - powiedział nam Leopold Lewandowski, szef Prokuratury Rejonowej w Swidnicy.
Dealerzy mają od 17 do 21 lat. Handlowali głównie marihuaną i haszyszem, rzadziej amfetaminą. Do transakcji dochodziło w miejscach publicznych, właśnie na dyskotekach i w klubach bilardowych.
Akt oskarżenia przeciwko jednemu z dealerów wpłunął już do sądu. Chłopak sprzedawał narkotyki jeszcze jako nieletni - w tej części jego sprawa została przekazana Sądowi Dla Nieletnich. Prokuratura nie podjęła jeszcze decyzji, co z resztą podejrzanych. Na razie są oddani pod dozór policji.
Dziennikarz "Gazety" próbował w Świdnickich lokalach kupić narkotyki. Albo jego wygląd nie wzbudził zaufania, albo robił to nieudolnie - nic nie kupił. - NIe da się tak przyjść do knajpy i kupić, jak się nikogo nie zna. Trzeba poprosić odpowiednich znajomych, żeby nam przedstawili kogo trzeba na dyskotece, albo na prywatce - wyjaśnił nam student "Joki".
Tymczasem pracownicy dyskotek twierdzą, że nie potrafią odróżnić czy nadpobudliwy nastolatek jest pod wpływem narkotyków czy alkoholu. - Takich ludzi po prostu wypraszamy - mówi barman jednego z wałbrzyskich klubów. - W trakcie dyskotek ochroniarze przez cały czas pilnują, czy ktoś nie handluje środkami odurzającymi. Trundo jednak mieć na oku wszystkich, kiedy na sli jest prawie dwieście osób - przyznaje.
Bartłomiej Dwornik, Grzegorz Piechota--> 8 listopada 1997

« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo