Gazeta Wyborcza, listopad 1997

Nowe w dom - stare na złom
DOLNY ŚLĄSK. Rynek się zmienia

Krajowe do lamusa
Jeszcze trzy lata temu na szosach Wałbrzyskiego królowały samochody z Żerania i Bielska-Białej. Dziś, kiedy dostęp do aut zachodnich jest łatwiejszy, eleganckie wozy koncernów zachodnioeuropejskich i azjatyckich wyraźnie spychają wysłużone krajowe konstrukcje do lamusa.
Po drogach wałbrzyskiego jeździ prawie 170 tys. samochodów. Blisko 13 tys. z nich ciągnie za sobą przyczepy. - Wyraźnie wzrasta ilość aut zachodnich - uważa Daniela Lechforowicz z Wydziału Infrastruktury Technicznej wałbrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego. - Wciąż jeszcze jest przewaga samochodów produkcji krajowej, ale na przykład w ubeigłym roku, na ponad 8 tys. zarejestrowanych poraz pierwszy aut, aż 5 tys. to konstrukcje zagraniczne.

Chętniej nowe
Wałbrzyszanie coraz chętniej decydują się na kupno nowych samochodów. Najczęściej biorą kredyt w banku, raty rozkładają na kilka lat i już mają swoje wymarzone cztery kółka. - Największe branie mają marki zachodnioeuropejskie - renault, volkswagen i opel - twierdzi Ewa Cichoń z działu kredytów Kredyt Banku PBI. - Nie ma szczególnych preferencji damskich czy męskich. Ludzie wybierają takie samochody, na jakie ich stać.
Różne gusta mają tymczasem klienci banku PKO BP. - Kobiety zdecydowanie wolą samochody małe, jak daewoo tico i fiat cinquecento, mężczyźni wybierają duże nissany i daewoo, w których można wozić całą rodzinę - uważa Danuta Góralska z działu kredytów wałbrzyskiego oddziału banku.
- Jeździmy coraz lepszymi samochodami, ponieważ podnosi się poziom życia - tłumaczy Teresa Buła-Wojtanowska, zastępca naczelnika Wydziału Komunikacji Urzędu Miejskiego w Wałbrzychu. - Rejestrujemy coraz więcej nowych samochodów, głównie fiatów, fordów, nissanów. Zaczynają się również pojawiać drogie samochody amerykańskie, jak jeepy.

Stare też lepsze
Używanych aut nadal rejestruje się w Wałbrzychu sporo, ale i one są coraz lepsze. - Przeważają marki zachodnie - przyznaje Buła-Wojtanowska. - Maluchy i duże fiaty należą już do rzadkości. Za to rejestrujemy bardzo dużo składaków. W ciągu ostatniego miesiąca prawie dwieście sztuk.
Coraz mniejsze jest zaineresowanie samochodami z komisów. - Od dwóch miesięcy sprzedaż nam spada i na dzień dzisiejszy prawie zamarła - niepokoi się Mariusz Dybczyński z komisu Top Car w Wałbrzychu. - Duży ruch jest na wiosnę, wtedy sprzedajemy nawet 35 sztuk miesięcznie.
Jeśli już ktoś decyduje się na kupienie używanego auta, wybiera z reguły mały, w miarę nowy samochodzik do 15 tys. zł. - Na polskie samochody prawie nie ma zainteresowania - twierdzi Dybczyński. - ludzie biorą przeważnie ople, volkswageny i fordy. Prawie 90 procent klientów, przede wszystkim właścicieli małych firm, rozkłada należność na raty.
Samochody kupują dziś prawie wszyscy. Od biznesmena po emeryta. - Zdarzają się i tacy, którzy biorą po trzy sztuki - przekonuje Ewa Cichoń. - Postęp jest geometryczny. Jeszcze parę lat temu udzielaliśmy kilku kredytów w ciągu roku. Dziś już kilkuset.
Bartłomiej Dwornik--> 20 listopada 1997 (kontyngent'98)

« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo