Gazeta Wyborcza, grudzień 1997

Polubić szkołę
WAŁBRZYCH. Jak się nie kłócić o chleb ze smalcem
Polskiej szkoły nie lubią ani nauczyciele, ani uczniowie, ani rodzice, którzy ciągną losy, kto ma pójść na wywiadówkę - twierdzi prof. dr hab. Franciszek Marek z Uniwersytetu Opolskiego. - Rozwiązaniem jest stworzenie szkoły demokratycznej.
Wczoraj (27 listopada) w wałbrzyskim Kolegium Nauczycielskim, na konferencji naukowej "Demokratyzacja życia szkoły - doświadczenia i przyszłość" spotkali się przedstawiciele oświaty z Nimiec, Czech, Ukrainy i Polski. Dyskotowali o tym, jak powinna wyglądać szkoła w perspektywie zbliżającego się, XXI wieku.
- Dziś w szkołach dochodzi do licznych konfliktów. Dzieci są przeważnie egoistami - twierdzi prof. Marek. - Konflikty potrafią powstać na tle tego, że ktoś ma chleb ze smalcem, a ktoś inny z szynką. Szkoła powinna tymczasem stworzyć z nich zespół sznujacych się ludzi.
- Uczniowie i ich rodzice muszą mieć wpływ na to, co się w szkole dzieje - przekonuje dr Ines Kunitzsch z niemieckiego Europa Zentrum w Miśni. - Potrzebne są silne samorządy uczniowskie i komitety rodzicielskie.
O potrzebie demokracji i aktywnego udziału uczniów w szkolnym życiu opowiadali też m.in. Zdenek Kalhous z Uniwersytetu Palackiego w Czechach i prof. Nikołaj Jewtuch z Kijowa.
Zdaniem Józefa Dymalskiego, naczelnika Wydziału Oświaty Urzędu Miejskiego, polska szkoła ma duże szanse, aby już w niedalekiej przyszłości stać się w pełni demokratyczna. - Trzeba zacząć od nauczycieli - uważa Dymalski. - Wałśnie po to organizujemy takie spotkanie. Musimy zrozumieć, że szkoła nie może zamykać się we własnym środowisku, ale musi być otwarta dla wszystkich.
BARD

« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo