Gazeta Wyborcza, grudzień 1997

Piwo, musztarda i bieg
WAŁBRZYCH. Pięć dni przed Barbórką
Eleganckie, czarne mundury, błyszczące odznaczenia, gorące krupnioki, kilka beczek piwa, tańce i chóralne śpiewy tworzyły niepowtarzalną atmosferę sobotniej IV Biesiady Piwnej, na której spotkali się wałbrzyscy gwarkowie.
- Kiedyś tośmy byli na kopalni jak prawdziwa rodzina - wspominał 81-letni Ludwik Krzyścin, najstarszy wałbrzyski gwarek. - Dziś już tak nie jest, ale spotykamy się, żeby powspominać dawne czasy.
Podczas IV Biesiady Piwnej, zorganizowanej z okazji zbliżającej się Barbórki w Zakłdach Koksowniczych, oprócz górników wałbrzyskich kopalni, nie zabrakło również dostojnych gości - przyszli wałbrzyscy parlamentarzyści i władze miasta. Burzą oklasków przywitany został gość honorowy - wicemistrz olimpijski, obecnie biznesmen Czesław Lang.
Kiedy gwarkowie raczyli się gorącymi krupniokami, chlebem ze smalcem i piwem, które fuksy (kelnerzy) dziarsko dolewali do szybko opróżnianych szklanic, Zespół Pieśni i Tańca "Wałbrzych" umilał czas ludowymi tańcami i piosenkami. Kto znał słowa, wtórował donośnie, kto nie znał - kołysał się w takt muzyki nad kuflem. Były też oczywiście sprośne dowcipy, górnicze przyśpiewki, było i disco-polo. Gwarkowie bawili się do późnego wieczora.
BARD--> 1 grudnia 1997

« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo