Gazeta Wyborcza, grudzień 1997

Bojowy chrzest radiostacji
WAŁBRZYCH. Strażacy testują nowoczesny system łączności
Wałbrzyscy strażcy nie muszą już rozmawiać z dyżurnym operacyjnym, aby poinformować go o przebiegu akcji ratowniczej. Wystarczy, że nacisną przycisk nowego radiotelefonu, a baza odbierze komunikat "sytuacja opanowana", albo "jesteśmy w drodze".
Strażacy z wałbrzyskiej Komendy Rejonowej Państwowej Straży Pożarnej, jako pierwsi w kraju przez najbliższe pół roku będą testować supernowoczesny, duński system łączności przeznaczony dla służb ratowniczych.
Technologia, którą w tym tygodniu przekazał bezpłatnie duński koncern Nordic Telecom ma ułatwić skuteczne prowadzienie akcji ratowniczych - jedna osoba będzie mogła koordynować działania wszystkich zaangażowanych w akcję służb ratowniczych. Metoda przesyłania zaprogramowanych komunikatów zamiast ustnych meldunków pomoże zapobiec "zatykaniu" się kanałów radiowych podczas akcji. Identycznym systemem posługują się już m.in. służby ratownicze Szwecji, Norwegii, Danii i Włoch.
Sercem systemu jest centralny komputer, zainstalowany w Komendzie Wojewódzkiej. - W dziewięciu wozach bojowych pojawią się radiostacje, piętnastu strażaków wyposażnonych zostanie w radiotelefony, dwudziestu w specjalne pagery - wymienia mł. brygadier Andrzej Marzęda, naczelnik Wydziału Planowania Operacyjnego wałbrzyskiej Komendy Wojewódzkiej PSP.
System posiada możliwość automatycznego reagowania na zgłoszenie o pożarze. - Jeśli na przykład zapali się zakład chemiczny, który jest do systemu podłączony, system zaalarmuje bezpośrednio jednostkę ratownictwa chemicznego - podkreśla Janusz Kosiński z Nordic Telecom, odpowiedzialny za działanie sysytemu. - Bez problemu można się stąd połączyć drogą radiową z innymi służbami, np. z policją.
Zaletą testowanej przez wałbrzyskich strażaków technologii jest jej kompatybilność ze sprzętem, który straż pożarna już posiada. - Obsługa też jest stosunkowo łatwa - chwali Andrzej Marzęda. - Taki sprzęt bardzo by się nam przydał. Mamy coraz więcej wyjazdów, a środki wciąż te same.
Duńskie radiotelefony będą działały równolegle z dotychczasowymi metodami łączności. Jeśli przez najbliższe sześć miesięcy przejdą pomyślnie bojowy chrzest, a Komenda znajdzie pieniądze, nowoczesny system łączności w Wałbrzychu pozostanie.
Bartłomiej Dwornik

« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo