Gazeta Wyborcza, grudzień 1997

Strażnik w mroku
SZTOLNIE WALIMSKIE. Jak zaszokować turystę
W podziemnych sztolniach Walimia rozpoczął się montaż posadzki i specjalnego oświetlenia. Sprawujący opiekę nad podziemiami walimski Zakład Usług Turystycznych postanowił, że sztolnie będą cudem techniki.
Turyści mogą zwiedzać podziemne korytarze od dwóch lat. Na początku nie wszystkie chodniki były jednak dostępne. Dziś jest inaczej. - W tym roku opracowaliśmy 750-metrową trasę, która umożliwia obejrzenie wszystkich znanych nam miejsc w podziemiach - opowiada Bogdan Rosicki, szef ZUT. - Są podjazdy dla wózków inwalidzkich, a w zimie położymy posadzkę, żeby wyrównać chodniki.
Trasa jest dopiero pierwszym krokiem. Kolejnym, który już jest realizowany, będzie niecodzienne, nowatorskie wykorzystanie światła. - Turysta, który wejdzie do podziemi poruszać się będzie oświetlonym chodnikiem, a wokół niego panować będzie całkowita ciemność - opisuje Rosicki. - To będzie dodatkowy element tajemniczości.
Po drodze, z ciemności wyłaniać się będą wartownie, wyrobiska i hale, w których w czasie wojny pracowali ludzie. - Światłem sterować będzie przewodnik, który w odpowiednim czasie oświetli to, o czym będzie mówił - wyjaśnia Rosicki. - Najpierw całe pomieszczenie, póżniej po kolei konkretne elementy, albo eksponaty.
Bogdan Rosicki marzy o tym, aby walimskie korytarze nie sprawiały wrażenia opuszczonych. - Żeby zwiedzający czuli się bardziej realistycznie, ustawimy na przykład manekiny uzbrojonych po zęby strażników - zapowiada. - Zrobią wrażenie, kiedy wyłonią się z mroku.
Wizja Rosickiego nie kończy się wcale na atrakcjach wizualnych. - Chciałbym, aby w czasie zwiedzania turystom towarzyszyła jeszcze jakaś tajemnicza muzyka i efekty dźwiękowe - uchyla rąbka tajemnicy. - Ale najpierw trzeba zrobić światło.
Pieniądze na wykonanie ambitnego pomysłu podziemne sztolnie zarabiają same. Pomocą służy też gmina. Co najważniejsze jednak, montaż oświetlenia w walimskich podziemiach nie oznacza zamknięcia obiektu dla turystów. Bez przeszkód można wejść do środka i przejść wszystkimi chodnikami. Intensywne prace są ledwie zauważalne dla niezorientowanego obserwtora. Ale już w przyszłym roku każdy odwiedzający Walim zobaczy pierwsze ich efekty.
Bartłomiej Dwornik--> 12 grudnia 1997

« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo