Gazeta Wyborcza, styczeń 1998

Tam i z powrotem
PKP. Biletowa okazja w wałbrzyskich kasach
Powszechnie wiadomo, że im dalej jedziemy pociągiem, tym taniej płacimy za jeden przejechany kilometr. Jest jednak w Polsce taka nietypowa trasa, na której bilet "tam i z powrotem" jest dwa razy tańszy niż bilet w jedną stronę.
Pan Damian Woźniak z Warszawy postanowił Sylwestra spędzić w Wałbrzychu, a pierwsze dni nowego roku w Pradze. Ze stolicy do Wałbrzycha dojechał za 12 zł 75 gr.
- 2 stycznia poprosiłem w kasie stacji Wałbrzych Miasto o bilet do Mezimesti. To taka miejscowość tuż za polsko-czeską granicą, 30 kilometrów od Wałbrzycha, skąd chciałem okazją dojechać do Pragi - opowiada pan Damian. - Kasjerka zażądała 14 złotych. Kiedy poprosiłem jeszcze o bilet powrotny, pani w okienku chciała już tylko dziewięciu złotych. Za oba. Cztery razy pytałem, czy to nie pomyłka.
Jerzy Trojanowski, naczelnik stacji rejonowej PKP Wałbrzych wyjaśnia: - jeśli ktoś kupuje bilet do Mezimesti, płaci według taryfy międzynarodowej. Taki bilet jest ważny przez dwa miesiące. Ale trzy lata temu polskie i czeskie koleje, w ramach porozumienia o małym ruchu granicznym wprowadziły tzw. bilety turystyczne, ważne przez dwa dni, na które jest 70 proc. zniżki. Warunkiem jest wykupienie od razu biletu powrotnego.
- Szkoda, że nikt mi o tym nie powiedział - kiwa głową pan Damian. - Nigdzie nie widziałem żadnej informacji ma ten temat. Gdyby nie przypadek, zapłaciłbym jak za zboże.
- Sprawa jest mało w Polsce rozpropagowana - przyznaje naczelnik Trojanowski. - To dlatego, że taki bilet można kupić tylko w Wałbrzychu. Ale kasjerka powinna zapytać podróżnego, kiedy będzie wracał i poinformować, że może zapłacić mniej.
- Kasjerka nie wiedziała, skąd takie dziwne ceny - podkreśla pan Damian. - Komputer wyświetlił ile mam zapłacić, a z maszyną przecież nie da się dyskutować.
Trzema pociągami do relacji Wałbrzych-Mezimesti na zakupy, albo turystycznie jeździ codziennie kilkadziesiąt osób. Przeważnie kupują bilety w obie strony, ale nawet oni, pytani przez naszego dziennikarza, nie wiedzieli, że płacą tylko jedną trzecią wartości biletu.
Informujemy więc: Z Wałbrzycha Miasto i Wałbrzycha Głównego do czeskich stacji Mezimesti, Trutnov, Nachod i Teplice można dojechać dużo taniej, jeśli kupi się bilet w obie strony.
Bartłomiej Dwornik--> 16 stycznia 1998


« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo