Gazeta Wyborcza, luty 1998

Gaz znowu zabija
WAŁBRZYCH. Tragedia na Sobięcinie
W sobotę rano w szpitalu zmaeł 45-letni Jan K., jedna z trzech ofiar wybuchu gazu w Wałbrzychu. Do eksplozji doszło w nocy z piątku na sobotę w jednym z budynków na osiedlu Sobięcin. Z mieszkania nic nie zostało.
Gaz wybuchł na parterze kamienicy przy ul. 1-go Maja. 45-letni Jan K. i 47-letnia Lucyna Z. nie czuli ulatniającego się gazu. Poczuł go dopiero przechodzień. Około 22.55 chodnikiem przy budynku przechodził 39-letni Zbigniew Sz.
- Gaz wydostawał się oknami na zewnątrz. Gdy Zbigniew Sz. zapalił papierosa, gaz eksplodował - relacjonuje nam podinsp. Stanisław Golenia, oficer dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji w Wałbrzychu.
Potężny wybuch zniszczył trzy mieszkania i klatkę schodową kamienicy. Siła eksplozji była tak duża, że powybijała nawet szyby w zaparkowanych wzdłuż ulicy samochodach . Szyby wyleciały też z okien okolicznych budynków.
Jak przyznaje podinspektor Golenia, na razie nie wiadomo, skąd ulatniał się gaz, z butli, czy z instalacji. Mieszkanie jest kompletnie zniszaczone. Przyczyny wybuchu będzie ustalać specjalna komisja.
Jan K. i Lucyna Z. w bardzo ciężkim stanie trafili do Szpitala Wojewódzkiego im. Sokołowskiego w Wałbrzychu. Poparzonego Zbigniewa Sz. przetranspotrowano do ośrodka chirurgii plastycznej w Polanicy Zdroju.
Na skutek odniesionych obrażeń Jan K. zmarł w sobotę rano. Lekarze wciąż walczą o życie poparzonej Lucyny Z.
W Wałbrzyskiem rośnie liczba pożarów i wybuchów gazu, spowodowanych niewłaściwym używaniem gazu propanu-butanu. Do tej pory nie było ofiar w ludziach. Starszy kapitan Wojciech Miś z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Wałbrzychu ostrzega, że opary propanu butanu są bezbarwne, pachną trochę jak benzyna. Ten gaz jest niemal dwukrotnie cięższy o dpowietrza. - Ulatniając się z nieszczelnej butli, czy instalacji, spływa szybko ku ziemi, wypełnia piwnice, studzienki kanalizacyjne, kanały kablowe - wyjaśnia starszy kapitan Miś. - Mieszanina powietrza i propanu butanu gazu ma bardzo niską temperaturę zapłonu. Do wybuchu wystarcza jakakolwiek iskra.
Jak ustrzec się przed niebezpieczeństwem? - NIe używać nieszczelnych kuchenek, nie napełniać butli w niewyspecjalizowanych placówkach, nie korzystać z pomocy przypadkowych "fachowców" przy usuwaniu usterek w instalacji - radzi strażak. Wojciech miś przypomina też o tym, że promienniki gazowe "Ognik" są przeznaczone tylko do ogrzewania w otwartych pomieszczeniach (ganki, balkony, tarasy) i w ciągle wietrzonych domkach turystycznych. Promiennikami nie można zaś ogrzewać pomieszczeń zamkniętych, np. sypialni.
Bartłomiej Dwornik, GP--> 16 lutego 1998

« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo