Gazeta Wyborcza, luty 1998

Obierki prezesa
WAŁBRZYCH. Pikieta pracowników "Renifera"
"Nikt nie był tak kiepski, jak prezes Ulewski", "Mamy dość nędzy, chcemy pieniędzy" głosiły transparenty przyniesione przez ponad setkę pracowników świdnickiego "Renifera" pod wałbrzyski Urząd Wojewódzki.
Przed południem trzy autokary przywiozły około 180 pracowników wytwórni odzieży skórzanej "Renifer" ze Świdnicy na pikietę pod Urząd Wojewódzki. Załoga trzeci tydzień strajkuje. Chcą odwołania prezesa Janusza Ulewskiego, całego zarządu i rady nadzorczej spółki. "Renifer", który jest jednoosobową spółką Skarbu Państwa tonie w długach, a pracownicy dostają pensje na raty i niereglarnie.
- Ostatnia wypłata była 10 stycznia - mówił Wiesław Modzelewski, przewodniczący świdnickiej "Solidarności". -Ludzie dostali pierwszą ratę po 140 złotych, drugą - 60 zł.
- Prezes mówi, ze możemy jeść obierki, skoro nie mamy na chleb. Pracujemy w państwowej firmie, a musimy chodzić po zasiłki do opieki społecznej - skarżyli się pikietujący.
Wyszedł do nich wojewoda Bolesław Marciniszyn, który w zeszłym tygodniu wysłał do Ministra Skarbu pismo, w którym postulował zwolnienie rady nadzorczej i zatrudnienie menadżera, który postawiłby firmę na nogi.
- Dostałem dziś odpowiedź, że będzie konkurs na nowego prezesa. Postaram się, aby był przy tym przedstawiciel Urzędu - poinformował zebranych. - Ministerstwo nie odwoła jednak całej rady nadzorczej.
Marciniszyn zapewnił, że popiera załogę świdnickiej firmy. - Będę postulował, żeby radę jednak odwołać, bo są to ludzie, którzy nie znają się na tym co robią - obiecał. Zapewnił również, że będzie się bacznie przyglądał rozwojowi wypadków w "Reniferze". - Pomożemy wam, nawet jeśli trzeba będzie zakad przekształcić - obiecał wojewoda. - Nikt z państwa nie zostanie na bruku.
Bartłomiej Dwornik--> 20 lutego 1998

« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo