Gazeta Wyborcza, luty 1998

Przez przypadek spłonął zamek
WAŁBRZYSKIE. Ogień strawił bezcenny zabytek
Prawie dziesięć godzin 58 strażaków walczyło z pożarem, który wybuchł wczoraj w nocy w miejscowości Ratno Dolne koło Radkowa (Wałbrzyskie). Żywioł niemal doszczętnie strawił renesansowy zamek z drugiej połowy XVI wieku, zabytek klasy zerowej.
- Pożar wybuchł około godz. 1.50. Płonął dach i strop zamku - relacjomuje starszy kapitan Wojciech Miś, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Wałbrzychu. - Na miejsce natychmiast wysłaliśmy 12 jednostek zawodowych i ochotniczych z Radkowa, Nowej Rudy i Kłodzka. Sytuację opanowaliśmy dopiero po godz. 4.00. Nie było ofiar.
Strażacy określają rozmiary pożaru jako bardzo duże. Płomienie opanowały ponad 1000 m kw. - Straty szacujemy na około 100 tys. złotych - powiedział nam st. kpt. Miś. - Dogaszanie pogożeliska trwało do południa.
W zamku, który należy do prywatnego biznesmena z Gliwic, miał powstać luksusowy hotel. Obiekt był właśnie remontowany i w tym doszukiwano się pierwotnie przyczyn pożaru. - Początkowo wyglądało to na celowe podpalenie, ale w tej chwili raczej bierzemy pod uwagę przypadkowe zaprószenie ognia - informuje st. kpt. Wojciech Miś. - Teren jest wprawdzie ogrodzony, ale płot to żadna przeszkoda. Prawdopodobnie ktoś wszedł do środka, a że był zmarznięty, rozpalił ognisko i nieszczęście gotowe.
Bartłomiej Dwornik--> 26 lutego 1998

« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo