Gazeta Wyborcza, luty 1998

REALna śmierć Manhattanu
WAŁBRZYCH. Czy pierwszy w mieście hipermarket wykończy drobnych kupców
Wykończą nas - wyrokuje pan Marek, jeden z 300 kupców na wałbrzyskim targowisku Manhattan. Od wczoraj w pobliżu jego namiotu z kurtkami powstaje hipermarket sieci Real.
Nowy dom towarowy - 13 tysięcy metrów powierzchni handlowej, 30 kas, 450 miejsc parkingowych - do końca roku stanie w samym centrum dzielnicy Piaskowa Góra.
- To będzie tragedia. Padnę ja, padną kupcy dookoła, sklepy na Piaskowej Górze, spadną obroty sklepów w całym mieście. - przewiduje Marek Kandyba ze Stowarzysznia kupców Manhattan. Przeciwko budowie "Reala" protestują też kupcy z pobliskiego Abakusa (budki), z PSS Społem (sieć sklepów spożywczych), ze Zrzeszenia Prywatnego Handlu i Usług (sklepy i punkty usługowe).
- Nigdzie na świecie nie lokalizuje sie hipermarketów w centrum, żeby nie doprowadzić do bankructwa rodzimych kupców. Trudno żeby mysz walczyła ze słoniem - mówi dyrektor ZPHU Andrzej Wieczorek.
Wałbrzyski radny Dariusz Cisek uważa, że negatywne skutki powstania hipermarketu w mieście będą dotyczyły nie tylko drobnych kupców, ale i mieszkańców. - Czynsze sklepów na Piaskowej Górze to lwia część przychodów Spółdzielni Mieszkaniowej "Górnik". Dzięki sklepom mieszkańcy płacą niższe czynsze - tłumaczy Cisek. - Jeśli te sklepy zbankrutują, mieszkańcy, choć będą mieli tańsze mleko w "Realu", zapłacą dużo wyższy czynsz.
Wicepraezydent Wałbrzycha Ryszared Bzodek tłumaczy, że miasto nie może wstrzymać budowy.:- Warszawska firma Gemini Area, która wznosi supermarket, nabył prawo wieczystego użtykowania tego terenu za manhaatanem o firmy Bimex. Według planu zagospodarowania przestrzennego p-rzewidziano tu obiekty handlowo usługowe. Pod wzglądem formalnym wszystko jest zgodne z prawem. M nie możemy decydować kto i co ma jak sprzedawać - zaznacza.
Według niego, kupcy boją się niższych cen w "Realu", bo sami zawyżają marże. - Moi znajomi z Piaskowej Góry mówią, że na Manhattanie tanio było parę lat temu, a dziś jest drożej niż w normalnych sklepach. A kupców z Manhattanu już dwa lata temu ostrzegaliśmy, że jeśli nie dogadają się z Bimexem, co do tego wolnego terenu, prędzej czy później powstanie tam duży obiekt handlowy.
Wiceprezydent Ryszard Bzodek jest przekonany, że hipermarket nie zabije handlu w mieście. - Wszędzie na świecie są duże i małe sklepy. W dużych robi się zakupy na tydzień, a do małego biegnie się rano po bułki. Jedne i drugie się uzupełniają - uważa.
Budować mają polskie firmy, Reak będzie płacił podatki polskiemu fiskusowu. Zatrudni w Wałbzrychu 250 pracowników i da kliemntom komfort zakupów - wylicza zalety inwestycji Roman Jarzyńński, który nadzoruje budowę.
Okoliczni mieszkańcy są podzieleni w ocenie nowej inwestycji.
- Nie chcę, żeby bogaciły się na nas zachodnie koncerny. Kupcy z Manhattanu mogliby się złożyć i sami postawić hipermarket - zachęca pan Alojzy.
- Przyzwyczaiłam się do Manhattanu przez tyle lat, znam sprzedawców. A w dużych sklepach czuję się nieswojo i z psem już nie wejdę - mówi pani Wanda.
- Cieszę się, że będzie tu nowy sklep, może tam pracę znajdę? - myśli pan Marek. - Ale jakby mieli podnieść czynsz za mieszkanie, będę protestował - zastrzega.
Grzegorz Piechota, BARD--> 4 luty 1998


« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo