Gazeta Wyborcza, marzec 1998

Obcy wśród nas
ŚWIDNICA. Strzeż się fałszywego ankietera
Rzeczniczka świdnickiego Urzędu Miejskiego ostrzega przed fałszywym ankieterem grasującym po mieście. Mężczyzn a podaje się za pracownika urzędu, chodzi po domach, pyta o sytuację majątkową. - Może być to potencjalny złodziej - przyznaje policja.
- Na pewno nie jest to pracownik Urzędu - podkreśla rzeczniczka Jolanta Bartnik. - Zaalarmowali nas mieszkańcy z ulicy Zakole. Zawiadomiliśmy już policję.
- Służby kryminalne rozpoznają sprawę. Może to być potencjalny złodziej, ale na razie nikt z ankietowanych nie zgłaszał kradzieży ani włamania - mówi podinsp. Stefan Jędrzejewski, zastępca komendanta rejonowego policji w Świdnicy.
Fałszywy ankieter to ciemnooki brunet, ma 25-26 lat, jest wysoki (180-185cm). Pyta o imię i nazwisko, adres, zatrudnienie, liczbę pokoi w domu, wyznanie religijne, czy chodzi się do kościoła, stosunek do podatków i ogólnej sytuacji na rynku.
- Być może ankieter sprawdza, kto o jakiej porze jest w domu, z kim mieszka, sam, czy z rodziną - zastanawia się podinspektor Jędrzejewski. - Może przyjść później, żeby potwierdzić wstępne rozpoznanie.
Jolanta Bartnik z Urzędu Miasta przypomina, że każda osoba przeprowadzająca imenne ankiety w imeniu państwowej instytujci musi mieć odpowiednie zaświadczenie, oraz identyfikator. Jedno i drugie musi być okazywane na każde żądanie osoby, której zadawane są pytania.
- Najlepiej takiego człowieka nie wpuszczać do domu - radzi podinspektor Jędrzejewski. - Każdą legitymację, nawet Urzędu Miejskiego, można podrobić. Lepiej rozmawiać przez łańcuch w drzwiach.
Według niego, byłby to pierwszy fałszywy ankieter w Świdnicy.
GP, BARD

« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo