Gazeta Wyborcza, marzec 1998

Powrót do ojczyzny
DZIERŻONIÓW. Przyjechali z Kazachstanu i spotkali... sąsiadkę
Trzyosobowa rodzina państwa Lubczańskich z Karagandy w Kazachstanie przyjechała wczoraj do Dzierżoniowa. Po trzech i pół roku załatwiania formalności Zofia, Wiktor i Aleksander zamieszkają w kamienicy przy ul. Mickiewicza, niedaleko swojej dawnej sąsiadki.
Żeby przyjechać do Polski rodzina Lubczańskich sprzedała cały swój dobytek. Podróż pociągiem trwała kilka dni. Wczoraj o godz. 10.00 władze miasta uroczyście, tradycyjnym chlebem i solą powitały rodaków. Lubczańscy dostali też klucze do ufundowanego przez gminę mieszkania. - Teraz gmina będzie szukać dla nich pracy. Pani Zofia jest pielęgniarką, a pan Wiktor spawaczem. Ich syn Aleksander zajmował się górnictwem, pracował się też jako piekarz. Z pracą nie powinno więc być problemów - mówi Sabina Piłat, rzecznik prasowy dzierżoniowskiego Urzędu Miejskiego. - Na początku Lubczańscy dostaną zasiłek z Ośrodka Pomocy Społecznej, a gmina będzie opłacać czynsz.
Z pomocą powracającym rodakom przyszły też dzierżoniowskie firmy, które umeblowały całe mieszkanie i wyposażyły kuchnię. - Wszyscy troje byli bardzo wzruszeni, nie spodziewali się takiego przyjęcia - mówi z dumą Sabina Piłat. - Zdarzyło się też coś bardzo dziwnego. Okazało się, że na tej samej ulicy mieszka dawna sąsiadka Lubczańskich z Kazachstanu. Kiedyś mieszkali na tej samej ulicy, teraz znowu się spotykają.
Bartłomiej Dwornik

« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo