Gazeta Wyborcza, kwiecień 1998

Lekcja techniki ruchu
JAWORZYNA ŚLĄSKA. Czy kolejarz zgwałcił ucznia?
Mimo że to uczeń groził nożem nauczycielowi, do aresztu trafił nauczyciel. Uczeń Zespołu Szkół Kolejowych w Jaworzynie Śląskiej (Wałbrzyskie) oskarża nauczyciela, że upił go i zgwałcił. Nauczyciel przyznaje, że do zbliżenia doszło, ale za zgodą ucznia.
Była środa, ok. 14.00. Właśnie rozpoczęły się zajęcia III klasy dla dorosłych. Dwudziestoczteroletni Edward K. spóźnił się na lekcję techniki ruchu, którą prowadził 53-letni Franciszek N.
- Edek wszedł. Coś krzyczał, nie można było zrozumieć co. Wymachiwał nożem. Dziewczyny zaczęły piszczeć - opowiada jeden ze słuchaczy wieczorówki.
Uczniowie z pierwszych ławek rzucili się na Edka, żeby nie zrobił krzywdy nauczycielowi. Potem na policji młody napastnik zeznał, że nie chciał skrzywdzić wykładowcy, chciał go tylko przestraszyć. Potwierdzają to świadkowie. - Gdyby naprawdę chciał tym nożem ugodzić, miał szansę - mówią uczniowie.
Koledzy Edka z klasy nie potrafią powiedzieć, dlaczego chłopak tak się zachował.
Papieros za papierosem
Dzień przed dramatycznymi wydarzeniami w szkole Edek choć nie miał lekcji, pojechał z domu do Jaworzyny na spotkanie z Franciszkiem N.
Mówi mama chłopca:- Często jeździł spotykać się z nauczycielem. N. dawał mu korepetycje i pomagał pisać pracę dyplomową. Po lekcjach też u niego zostawał. Nie słyszeliśmy jak wrócił, bo już poszliśmy spać. W środę rano Edek był jakiś nie taki, nie chciał rozmawiać, dzień dobry nie powiedział, tylko papierosa za papierosem. Nawet śniadania nie zjadł. Jak jechał do szkoły, byłam w pracy. Nawet nie wiem, czy ten nóż wziął z domu.
Jan Marcinkowski, dyrektor Zespołu Szkół Kolejowych:- Edward K. to uczeń pozytywny, mierno-dostateczny. Zaraz po zdarzeniu chwyciłem za dziennik. Nie groziło mu, że nie zda.
Już po 20 minutach od zdarzenia uczeń trafił na komisariat. Prosił, żeby nie powiadamiać rodziców. Ponieważ nie wrócił na noc do domu, następnego dnia rano ojciec pożyczył samochód i pojechał do szkoły.
Ojciec:- Byliśmy z żoną wystraszeni. Edek zawsze spał w domu. Nie przesadzał z alkoholem, nie włóczył się po zabawach i dyskotekach.
Rodzice nie mieli pojęcia, że syn noc spędził w komisariacie. Prokurator postawił mu zarzut groźby karalnej i puścił do domu.
Zawsze z konspektem
Gdy Edka wieźli nyską na komisariat, Franciszek N. poprosił dyrektora o papierosa, chociaż nie pali. - Był bladziusieński jak ta kartka - mówi dyrektor Marcinkowski.
Dyrektor pytał nauczyciela, co się stało. N. tylko powtórzył kilkakrotnie: Chcę odpocząć.
Potem z komisariatu zadzwonili, żeby Franciszek N. przyszedł na przesłuchanie. On też noc spędził na komisariacie. W czwartek sąd wydał nakaz tymczasewego aresztowania Franciszka N. pod zarzutem dokonania czynu nierządnego.
Dyrektor:- Pan Franciszek współpracuje ze szkołą od 10 lat. Pracuje na koleji, u nas uczy w wieczorówce i ma dwie klasy na zajęciach dziennych. Sumienny, zdyscyplinowany, zawsze przygotowany. Nigdy nie poszedł na lekcję bez konspektu. Uczniowie mówią, że dobrze tłumaczy na przedmiocie.
- Subtelny, delikatny. Nigdy nie skrzywdził ucznia, nie zostawił - charakteryzują Franciszka N. słuchaczki wieczorówki.
- Nigdy nikomu nie przysrał - chwalą słuchacze.
Jednak Edward K. zeznał policji, że nauczyciel go zgwałcił.
- Kto to wie, jak to było - zasępia się dyrektor Marcinkowski. - Mało to pokazują w telewizji, jak mężczyźni za rączki się prowadzają, śluby biorą. Ja nie sprawdzam, co robią nauczyciele w czasie wolnym.
Franciszek N. ma żonę i trzech synów. Policjantom przyznał się, że jest biseksualistą.
Seks w kanciapie
Według policji we wtorek po korepetycjach nauczyciel zaprosił Edka na wódkę. Do kanciapy. Podobno na dworcu. Tam chłopak spił się do nieprzytomności i jak twierdzi, wtedy został wykorzystany seksualnie.
- Nauczyciel przyznaje się do stosunku, ale twierdzi, że doszło do niego za zgodą chłopca - mówi Małgorzata Stanny, rzeczniczka Prokuratury Wojewódzkiej w Wałbrzychu.
Śledztwo prowadzi prokuratura w Świdnicy.
Elżbieta Mosingiewicz, Grzegorz Piechota, BARD--> warszawa, 28 marca 1998

« powrót do archiwum


wszystko o mediach: Reporterzy.info - media i dziennikarstwo