O pięknej, lecz okrutnej dziewczynie z Malty, smutnym czarodzieju z Gozo i o tym, dlaczego uroda bez serca to połączenie, które nie jest kompletne.
Było to w dawnych czasach, kiedy ludzie nie znali jeszcze luster. Kobiety, by podziwiać swą urodę, przeglądały się w taflach jezior, stawów czy rzek.
Na wyspie Malcie mieszkała niezwykle piękna dziewczyna. Jej włosy były czarne jak skrzydła kruka, a oczy błyszczały jak gwiazdy odbite w spokojnym morzu. Gdziekolwiek się pojawiała, zwracała uwagę. Dziewczyna, choć obdarzona wielką urodą, miała serce pełne pychy. Biegała po wyspie, godzinami wpatrywała się w swoje odbicia w tafi jezior czy stawów.
Wiedziała też, że młodzi chłopcy kochają się w niej bez pamięci, ale zamiast odwzajemniać uczucia i grała z ich sercami. Zwodziła ich obietnicami, śmiała się z ich słów i odchodziła, zostawiając za sobą smutek i tęsknotę.
Na sąsiedniej wyspie Gozo żył czarodziej. Nie był piękny. Jego twarz miała surowe rysy, a ciało było pochylone, jak stare drzewo smagane wiatrem. Ale jego serce wbrew pozorom było czułe i spragnione miłości. On także zakochał się w dziewczynie od pierwszego wejrzenia.
Zebrał więc się na odwagę, przepłynął wzburzone morze, klęknął przed nią i poprosił o jej rękę. Nie miał złota ani drogich darów, lecz miał serce na dłoni i to jej ofiarował. Dziewczyna roześmiała się tak głośno, aż echo potoczyło się po skałach. Nazwała go pokraką i stwierdziła, że prędzej wszystkie rzeki jeziora i stawy na Malcie wyschną, niż ona za niego wyjdzie.
Słowa te przeszyły serce czarodzieja jak nóż. Wpadł w gniew tak wielki, że ziemia pod nim zaczęła drżeć. Tupał nogami, krzyczał w rozpaczy, a każde jego uderzenie rozchodziło się echem po całym archipelagu. Morze się wzburzyło, ptaki zerwały z gniazd, a ludzie kryli się w domach. drżąc ze strachu. Nagle nastała cisza, a wraz z nią zniknęły wszystkie wody na Malcie.
Jeziora, stawy, rzeki wyschły, a ziemia popękała. Ludzie wyszli z ukrycia i zobaczyli pustkę, jakiej nigdy wcześniej nie znali. Czarodziej wrócił na swoją wyspę, smutny i samotny. Choć jego gniew spełnił przekleństwo, serce pozostało puste, bo miłość, którą ofiarował, została odrzucona.
A dziewczyna? Od tego dnia nikt jej już nie widział. Jedni mówią, że czarodziej w swej rozpaczy zamienił ją w skałę nad brzegiem morza, aby na zawsze patrzyła w wodę, lecz nigdy już nie mogła zobaczyć swojego odbicia. Inni twierdzą, że zapadła się pod ziemię wraz z wyschniętymi rzekami. Kto to wie. Ale od tego czasu na Malcie nie ma słodkiej wody. Ludzie powiadają, że to kara za pychę dziewczyny i lekceważenie darów serca.
I tak legenda przetrwała wieki, przypominając, że uroda przemija, a tylko dobroć i miłość czynią człowieka naprawdę pięknym.