← Bajki dla Naszka

Duch gór i choinka w sercu Karkonoszy

Ludzie prześcigają się w błyszczących ozdobach, a Władca Gór ma na to inny sposób. 🎄 Zobacz, jak ustroił najpiękniejszą choinkę, nie wydając ani grosza.

Czy wiecie kim jest Karkonosz? Tak. Tak. To ten sam brodaty jegomość, którego niektórzy nazywają Liczyrzepą. To duch gór i ich władca. Pilnuje porządku i bezpieczeństwa turystów, czyli was.

A pewnej zimy wędrował górską ścieżką, rozejrzał się w koło i westchnął. W dolinach ludzie mają kolorowe, świecące choinki, a tu tylko śnieg i śnieg. Może by tak chociaż jedno drzewko wyróżnić? - pomyślał. Idąc dalej ścieżką, znalazł mały świerczek rosnący na niedużej polance. Nie był wielki, ale prosty, gęsty i bardzo dumny. O, ty będziesz mój - powiedział Karkonosz. Tylko czym cię przystroję?

Przysiadł na pienku i myślał. Z pobliskich krzaków wyskoczył lis. - Potrzebujesz czegoś, duchu gór? - zapytał. - Ozdób, ale nie mam ani bombek, ani świeczek, tak jak ludzie - westchnął Karkonosz. Lis zamyślił się, po czym strząsnął z ogona kilka iskierek śniegu, błyszczących, jakby były ze szkła. - Weź to moje śnieżne iskry nie topnieją - powiedział i zniknął między drzewami.

Karkonosz zawiesił je na gałązkach. Od razu zrobiło się jaśniej. Wtedy na czubku świerku przysiadła sikoreczka. A za nią całe stado ptaków. Te gałązki takie jakieś puste, trzeba temu zaradzić. I każdy ptaszek przyniósł coś od siebie. Jeden piórko, drugi kawałek błyszczącej kory, trzeci ziarenko jarzębiny.

Karkonosz przyjął wszystko z wdzięcznością. Na koniec potrząsnął swoją laską, z której wyleciały krople wody. A kiedy zawisły na gałązkach świerku, zamieniły się w lodowe sopelki. Popatrzył Karkonosz na swoje dzieło i poszedł w stronę skał. Znalazł tam mały kawałek kwarcu, przejrzysty jak zamrożona łza poranka. Uniósł go wysoko i zawiesił na szczycie drzewka.

Kiedy to zrobił, nagle cała okolica jakby się rozjaśniła. Śnieg błysnął, strumień przestał płynąć, nawet wiatr przycich, a choinka świeciła pięknym, ciepłym blaskiem. Karkonosz spojrzał na świerczek. O to chodziło! Uśmiechnął się. Ma być skromnie, ale z serca.

I tak od tamtej pory mówi się w Karkonoszach, że najpiękniejsza choinka to ta, której ozdoby nie kupiono, ale znaleziono po drodze te z lasu, od ptaków i skał.

🎦 Obejrzyj odcinek na Youtube 🎧 Posłuchaj na Youtube Music


Bajki dla Naszka 🎧🎦 PODCAST



🎦 Obejrzyj na Youtube 🎧 Posłuchaj na Youtube Music


Wszystkie nasze podcasty

Legendy Słowian Bajki dla Naszka Historia mediów #MAMYNATORADĘ Na luzie o ciężkim Media History Dwornik.net | Polityka prywatności