← Bajki dla Naszka

Skąd wziął się bursztyn w Bałtyku

Jak królowa Jurata zakochała się w biednym rybaku, dlaczego jej ojciec nie był z tego zadowolony i skąd wziął się bursztyn na bałtyckich plażach.

Czy wiecie skąd się wziął bursztyn w Bałtyku? Otóż dawno, bardzo dawno temu, w głębinach tego morza wznosił się cudowny pałac królowej Juraty. Jego ściany liśniły czystym bursztynem, progi połyskiwały złotem, dach mienił się niczym rybia łuska, a okna błyszczały jak najczystsze diamenty.

Panią tego morskiego królestwa była Jurata, królowa piękna i dumna. Na głowie nosiła koralową koronę. Jej morsko-zielona suknia spływała falami aż do stóp, a w dłoni dzierżyła berło z bursztynu, symbol mocy i panowania nad głębinami.

Pewnego dnia serce tej królowej pokochało człowieka. Był nim skromny rybak, który żył w maleńkiej wiosce. Nie nosił złotych ozdób ani bogatych szat. Jego strój stanowiła prosta lniana tunika i spodnie, a spracowane dłonie pachniały solą i sieciami. Ale spojrzenie miał szczere i ciepłe, pełne prostoty i siły. To właśnie ta czystość duszy sprawiła, że Jurata zapragnęła być przy nim.

Co wieczór przybywała z głębin na brzeg, by spotkać ukochanego. Ich spotkania były jak szept wiatru i jak śpiew fal. Tajemnica, której nie znał nikt prócz nich. Siadywali na piasku, patrzyli w gwiazdy i rozmawiali. Ona opowiadała o morskich głębinach, on o życiu na lądzie. Lecz gdy ojciec Juraty dowiedział się o tym, wpadł w gniew. Jak śmiała bogini pokochać śmiertelnika?

Wysłał piorun, który rozdarł morskie fale i uderzył w bursztynowy pałac Juraty. Ściany runęły, dach się rozprysł, a drogocenne fragmenty rozsypały się po wodach całego morza. Rybaka uwięził na samym dnie morza. Tam wśród koralowców i lodowych kamieni musi trwać bez końca rozdzielony od ukochanej i świata ludzi.

Kiedy nad Bałtykiem szaleje burza, a wiatr miota fale jak liście na wietrze, wtedy głos rybaka przebija się z głębin. W huku piorunów i grzmotach morza słychać przeciągły, żałosny jęk. To wołanie, którego nie uciszy żadna cisza. Rybak woła Juratę, a gdy woda uspokoi się i wróci do swego rytmu, Bałtyk oddaje ludziom maleńkie skarby. Na piasku połyskują drobne kawałki bursztynu, jakby słońce zamknęło się w miodowych kroplach. To fragmenty wspaniałego pałacu królowej Juraty. Wieczna pamiątka po miłości, której nawet gniew bogów nie potrafi zatrzeć w pamięci morza.

🎦 Obejrzyj odcinek na Youtube 🎧 Posłuchaj na Youtube Music


Bajki dla Naszka 🎧🎦 PODCAST



🎦 Obejrzyj na Youtube 🎧 Posłuchaj na Youtube Music


Wszystkie nasze podcasty

Legendy Słowian Bajki dla Naszka Historia mediów #MAMYNATORADĘ Na luzie o ciężkim Media History Dwornik.net | Polityka prywatności