← Legendy Słowian

Legenda o Wiłach z Czarnogóry

Wiesz dlaczego góra Lovćen do dziś chwyta i oplata wzrok wędrowców? 🏔️ Pewien zuchwały myśliwy nie posłuchał niegdyś przestrogi...

Czy wiecie skąd wzięła się nazwa Czarnogóra? Otóż nad brzegiem morza, zwanego dzisiaj Adriatykiem dominowała góra, którą ludzie nazywali Wysoką. Jej zbocza pokrywały lasy tak gęste, że nawet południowe światło nie mogło się przez nie przebić. Mówiono, że nie była to zwykła ciemność, tylko skrzydła wił. Nimf leśnych, które zakrywały ścieżki przed wędrowcami.

Wiły te były inne niż znane z nizin, bardziej milczące, bardziej surowe. Nie tańczyły w kręgach, jak ich siostry z północy, lecz strzegły górskich przełęczy. Starsze z nich powtarzały, że czynią to od dawna, odkąd Dziewanna położyła swą dłoń na tym miejscu. Ludzie mieszkający w dolinach czuli wobec wił respekt pomieszany z lękiem. Wiedzieli, że potrafią uleczyć ranę, lecz potrafią też zagubić człowieka w mroku i nikt już nie odnajdzie do niego drogi.

Pewnego dnia młody myśliwy postanowił wejść na szczyt Wysokiej Góry i przynieść stamtąd trofeum, którego nikt dotąd nie zdobył. Róg czarnego koziorożca, który żył podobno na tamtejszych turniach. Starsi odradzali mu wyprawę. Mówili, że góra nie lubi ludzi, którzy wchodzą tam z pychą zamiast pokorą. Jednak on wierzył, że odwaga jest silniejsza od przesądów.

Kiedy przekroczył linię lasu, powietrze zadrżało. Gałęzie poruszały się, choć nie było wiatru. Z cienia wysunęła się postać o jasnych oczach i włosach splątanych z mgłą. Oplotła młodzieńca swoimi długimi włosami i skrzydłami. To była jedna z wił. "Zawróć. Ta góra nie chce, by ludzie wchodzili w jej ciało!" Powiedziała. Myśliwy uniósł brodę. Uparty jak wszyscy młodzi, którzy myślą, że świat ustąpi przed ich wolą. "Nie szukam kłopotów, szukam sławy". Wiła patrzyła długo i bez gniewu, potem usunęła się w bok.

Młodzian odebrał to jako znak, że może iść dalej. Ruszył odważnie, ale nie wiedział, że każda ścieżka, którą stawiał krok, zmieniała się pod nim. Mrok wokół gęstniał, choć słońce stało wysoko. Las stawał się coraz bardziej obcy i coraz bardziej cichy, aż w końcu góra zamknęła się za nim. Wtedy dopiero młodzian zauważył, że coś jest nie tak. Woda. Woda płynęła w górę, wspinając się po kamieniach jak błyszczący wąż. Każda kropelka zachowywała się tak, jakby ktoś odwrócił jej bieg czasu. Chłopak oszołomiony zanurzył rękę w potoku. Woda była lodowata, lecz nie pozostawiała mokrych śladów, jakby była bardziej światłem niż cieczą.

I wtedy pojawiła się postać. Była to druga wiła i tak jak ta pierwsza, oplotła go długimi włosami i skrzydłami i szepnęła: "Zawróć!" A on powiedział: "Nie". Wtedy pojawiły się inne wiły. Jedne miały skrzydła jak chmury przed burzą, inne jak pasma mgły. Stanęły wokół niego, tworząc krąg. Patrzyły bez wrogości. "Nie przyszłyśmy cię skrzywdzić". Powiedziała najstarsza. Ale musimy cię zatrzymać, bo zbyt wielu ludzi idzie w górę po to, co nie jest im dane.

I oplotły go swoimi długimi włosami i skrzydłami, a on pochylił głowę i zrozumiał, że nie chodzi o koziorożca ani o sławę. Chodzi o to, że człowiek chciał zabrać coś z miejsca, które nie należało do nikogo. Ani do ludzi, ani nawet do bogów. Wiły uniosły skrzydła, ciemność spłynęła po zboczach jak żywa, a cień góry był tak głęboki, że ludzie w dolinach mówili: "Patrzcie, to lovcen. Ta góra jest czarna, ona chwyta, oplata. Ona łowi nasz wzrok jak siecią".

A kiedy młody myśliwy wrócił i opowiedział o spotkaniu z wiłami, zaczęto górę na stałe nazywać Lovcen, czyli góra, która chwyta i oplata. A krainę otaczającą jej mroczne, wiecznie cieniste zbocza nazwano właśnie Czarnogórą. I tak jest do dziś.

🎦 Obejrzyj odcinek na Youtube 🎧 Posłuchaj na Spotify → 🎧 Posłuchaj na Youtube Music


Legendy Słowian 🎧🎦 PODCAST



🎦 Obejrzyj na Youtube 🎧 Posłuchaj na Spotify → 🎧 Posłuchaj na Youtube Music


Wszystkie nasze podcasty

Legendy Słowian Bajki dla Naszka Historia mediów #MAMYNATORADĘ Na luzie o ciężkim Media History Dwornik.net | Polityka prywatności