← Legendy Słowian

Legenda o Lamii

Znacie góry Pirin? To góry w Bułgarii. A zanim w dolinach tych gór pojawiły się ścieżki, płynęła tam rzeka, cicha i ciężka, jakby niosła w sobie więcej niż tylko wodę.

Wypływała z niewielkiego jeziora, a ludzie z czasem, na przekór wszystkiemu, nazwali ją Białą Rzeką. Gdy pierwszy człowiek postawił tu stopę, długo omijał miejsce, gdzie nurt zwalniał i ciemniał. Coś tam było, nie w samej wodzie i nie nad nią, lecz jakby pomiędzy. Obecność, której nie dało się nazwać, dopóki ktoś nie spróbował. Z czasem pojawiło się imię Lamia. Nie należało do rzeki, lecz do niej.

Górą przypominała kobietę, spokojną, nieruchomą, jakby wyjętą z czasu. Jej skóra miała odcień świtu odbitego w wodzie. Oczy trwały bez blasku, jakby widziały nie rzeczy, lecz ich ślady. Niżej zaczynało się ciało stare i ciężkie, łuskowate, jakby pamięć ziemi sprzed pierwszego ognia. Poruszała się rzadko. Nie dlatego, że nie mogła, dlatego że nie musiała. Czas wokół niej zdawał się zwalniać, jakby rzeka na chwilę zapominała, dokąd płynie.

Nie polowała, to ludzie zaczęli przychodzić. Najpierw nieliczni, ci, których coś odłączyło od reszty świata. Zatrzymywali się nad rzeką dłużej niż trzeba było. Patrzyli, słuchali, a potem wracali odmienieni, choć nikt nie potrafił wskazać, co dokładnie uległo zmianie. Z czasem zaczęto mówić o niej głośniej. Ci, którzy wracali znad Białej Rzeki tracili coś, co wcześniej wydawało się konieczne. Jedni milczeli coraz bardziej, inni zaczynali widzieć rzeczy, które burzyły porządek życia we wsi. Zdarzało się, że ktoś odchodził i nie wracał. Nie dlatego, że zginął, lecz dlatego, że nie potrafił już należeć.

Wiedźma i Mniszka. Wydawnictwo SQN

Im więcej o niej mówiono, tym bardziej rosło przekonanie, że to co trwa nad rzeką nie jest obojętne. W końcu postanowiono to przerwać. Zebrali się o świcie, kiedy świat wydawał się jeszcze miękki i podatny na zmianę. Przynieśli ogień i żelazo, jakby można było nim dotknąć czegoś, co nie ma wyraźnych granic. Szli powoli w milczeniu, ale z rosnącą pewnością, że robią to, co konieczne. Nad rzeką zastali ją taką, jaką widywano zawsze. Nieruchomą, czekającą, choć nie było w tym oczekiwaniu napięcia. Kiedy weszli na kamienie przy brzegu, coś w przestrzeni zmieniło się niemal niezauważalnie.

Dźwięki przycichły, ruch powietrza osiadł, jakby sama dolina wstrzymała oddech. Lamia nie uciekła, podniosła się powoli z wody. Jej ciało przesunęło się ciężko po wodzie. Patrzyła na nich spokojnie, jak ktoś, kto widzi koniec, zanim inni go zrozumieją. Zapytała, czego chcą. Nakazali jej odejść, albo ją zniszczą. Lamia przechyliła głowę lekko, jakby się nad czymś zastanawiała. Już to robicie, odpowiedziała. Zaatakowali, ale nie zdążyli uderzyć. Ziemia pod nimi pękła. Nie gwałtownie, powoli, jakby coś pod spodem się obudziło i postanowiło zmienić zdanie. Rzeka podniosła się, nie jak powódź, ale jak oddech. Lamia cofnęła się bez pośpiechu. Jej ciało zniknęło w wodzie tak naturalnie, jakby zawsze do niej należało. Najpierw ciężki ogon, potem tors, na końcu twarz, która przez krótką chwilę pozostawała jeszcze widoczna. Spokojna, nieporuszona, jakby wszystko przebiegało zgodnie z porządkiem, którego ludzie nie rozumieli.

Potem nie było już nic. Tylko rzeka, ale nie ta sama. Od tamtego dnia nurt stał się głębszy, a brzegi zaczęły się osuwać, jakby ziemia nie chciała już utrzymywać swojego kształtu. Woda przybrała kolor, którego nie dało się nazwać. Coś pomiędzy cieniem a wspomnieniem. Czas minął. Ludzie przestali tam przychodzić. Ścieżki zarosły, opowieści skróciły się i stwardniały, aż zostało z nich tylko imię i miejsce. Góry Pirin, biała rzeka i Lamia. Lamia, która nie zniknęła, lecz cofnęła się tam, gdzie wzrok przestaje mieć znaczenie. Ludzie zrozumieli coś, czego wcześniej tylko się domyślali, że nie wszystko, co istnieje, można oddzielić od siebie ogniem i żelazem. Że są rzeczy, które nie zabierają, lecz odsłaniają. A to, co zostaje odsłonięte, nie zawsze pozwala dalej żyć tak, jak wcześniej. Partnerem legendy było wydawnictwo SQN, wydawca książki "Wiedźma i Mniszka".

🎦 Obejrzyj odcinek na Youtube 🎧 Posłuchaj na Youtube Music


Autorzy słuchowiska

Bajarka Małgorzata

Bajarka Małgorzata
Małgorzata Dwornik
@Malgorzata78

Bard Bartłomiej

Bard Bartłomiej
Bartłomiej Dworik
@bartlomiejdwornik


Postaw kawę za:

small coffee icon 10 zł medium coffee icon 20 zł large coffee icon 35 zł


Legendy Słowian 🎧🎦 PODCAST



🎦 Obejrzyj na Youtube 🎧 Posłuchaj na Spotify → 🎧 Posłuchaj na Youtube Music


Postaw kawę za:

small coffee icon 10 zł medium coffee icon 20 zł large coffee icon 35 zł

Wszystkie nasze podcasty

Legendy Słowian Bajki dla Naszka Historia mediów #MAMYNATORADĘ Na luzie o ciężkim Media History Dwornik.net | Polityka prywatności